wtorek, 8 stycznia 2013

Uniwersum: Metro2033 "Do Światła"

"Do światła" napisane przez Rosjanina Andriej'a Diakow'a, jest pierwszym z dwóch tomów posapokaliptycznej powieści w ramach Uniwersum Metro2033. Książka opowiada o losach pewnego chłopca zwanego Gleb, żyje on na stacji "Moskiewska" wraz z pozostałymi ocalałymi. Pewnego dnia, chłopaka wykupił stalker o pseudonimie Taran, a dokładniej wymienił go za tyle mięsa ile warzył chłopak. Taran, zaprowadzając Gleba do swojego bunkra, nakarmił go, dał mu nowe ciuchy. Pokazał mu techniki walki, jak obchodzić się z bronią. Ogółem , szkolił  go na drugiego siebie. Pewnego dnia usłyszeli historię o "Arcę" i tajemniczym źródle światła. Postanowili wybrać się i ich poszukać, wraz z inną grupą stalkerów. Czy uda im się dotrzeć do celu? Czy cała grupa dotrze cała? Przekonacie się czytając :D.

W moich oczach ,książka daje wiele do refleksji, człowiek zaczyna zastanawiać się nad tym, czego do tej pory bał się robić, w pamięci najbardziej zapadło mi zdanie "Masz marzenie? Zrób pierwszy krok, bój się bezczynności", swoją drogą motywator jest.

Miłej lektury :3

czwartek, 3 stycznia 2013

.

Leżę, na wpół żywy, patrzę w sufit. Nie wiem co się dzieje, za oknem słychać jakieś strzały, wybuchy, rodzice biegną, krzyczą żeby biec do piwnicy, schować się. Ale po co ? Skoro i tak wiem ,że już jestem martwy. Podnoszę się, patrze za okno, ruiny moich wspomnień. Wybuch, nuklearna chmura leci w moją stronę. Wybite okno, kawałki przeszywają moje ciało, próbuję zasłonić twarz, ale zacząłem się dusić, gryzący dym, pył,   wypełniał płuca. Wstaję, wymiotując krwią, staram się odszukać rodziców. Wchodzę na klatkę, schody się zawaliły, trzeba skoczyć. Nie zdążyłem, stopień się zarwał. Spadłem nadziewając się na pręt. Przeszywający ból przebitej nogi ogarnął całe ciało, ale było w tym bólu coś przyjemnego. Próbowałem się podnieść, zdjąłem nogę z pręta , kulejąc starałem się dojść do piwnicy. Drzwi były wyrwane z wraz z framugą. Rozejrzałem się, wszędzie były ślady spalenizny. Moi rodzice leżeli spaleni na podłodze. Ohydny widok. Zawracam , idę w stronę wyjścia. Drzwi nie chciały się otworzyć. Wziąłem krótki rozbieg, drzwi wyleciały z zawiasów. Boląca noga dała o sobie znać. Kulejąc idę w stronę ulicy. Roślinność dookoła spalona, płoty powalone, w oddali słychać jakieś krzyki. Strach zaczął mnie powoli ogarniać. Chciałem kogoś znaleźć, żeby nie być sam. Ulica ze spalonym asfaltem wyglądała jak zaschnięta pokrywa lawowa, sklepy, większość budynków była zawalona. Porozrzucane wraki samochodów, szczątki ciał. Usłyszałem silnik jakiegoś samochodu w oddali, obróciłem się i w oddali w moją stronę jechała ciężarówka, wojskowa. Czyżby oni mieli z tym coś wspólnego ? Zacząłem iść w ich stronę , machać rękoma. Ktoś wychylił się z kabiny, zaczął coś krzyczeć do kierowcy. Uradowany , że ktoś mnie znalazł , zacząłem kuśtykać szybciej w ich stronę. W ten pasażer wyjął karabin, wycelował i strzelił. Cała wystrzelona seria trafiła mnie w głowę. Kawałki czaszki, mózgu rozbryzgnęły się po asfalcie.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Uniwersum : Metro 2033 "E.W.A."

Zacznijmy od samego Uniwersum- jest to cykl książek różnych pisarzy , zapoczątkowany przez Dmitr'a Gluhovsky'ego. Wszystkie przygody bohaterów książek są umieszczone w postapokaliptycznej wizji rosyjskiego metra . A teraz o samym E.W.A- czyli Ewangelia Według Artema. Jest to 15 stronicowe , nieznane zakończenie pierwszej książki Dmitr'a w, którym główny bohater Artem, opowiada historię jak to się wszystko zaczęło. No,nie ma co się rozpisywać , bo to tylko 15 stron :D. Zakończenie te ,można znaleźć w książce "Do światła" Andriej'a Diakow'a.

A tutaj odnośnik http://www.insignis.pl/news/details/140.html

Miłego czytania :3

niedziela, 30 grudnia 2012

Battlefield 3 : Rosjanin

Książka twórstwa Andy'iego McNab'a byłego żołnierza grupy SAS, oraz Peter'a Grimsdale'a. Głównymi bohaterami książki są Dima Majakowski były żołnierz rosyjskiego oddziału Specnaz i Henry "Black" Blackbourne czynny komandos oddziału US Marines. Akcja książki rozgrywa się w różnych częściach ziemi, od Afganistanu , po New York i Paryż. Obaj dostają zlecenie ,o zlokalizowaniu i rozbrojeniu 3 walizkowych bomb atomowych. Obaj panowie wraz ze swoimi oddziałami, próbują wykonać zadanie, nie wchodząc sobie w drogę. Zwrotem akcji w książce jest spotkanie tych dwóch panów w rozdziale 44. Po tym spotkaniu , salomon, były i najlepszy "uczeń" Specnazu,stał się ich wspólnym wrogiem. Czy uda im się uchronić światowe mocarstwa przed zagładą? Tego dowiecie się z książki :3


Moim zdaniem ,tak książka zasługuję na docenienie, nawet nie tylko przez graczy,co przez zwykłego czytelnika, bo tak szczegółowo opowiedzianej przygody żołnierza jeszcze nie czytałem.

:3

Siemka ludziska! (jeśli ktoś w ogóle czyta mojego bloga :D ). Zakupiłem ostatnio dwie książki ,z zakupu jestem bardzo zadowolony, bo na te dokładnie książeczki czekałem od ich premiery :3. Jutro sylwester ,nie mam żadnych planów. Niestety :C. Może zajmę się renowacją miecza typu katana :d. Wiem, notka krótka, przepraszam, dopiero zaczynam rozkręcać bloga pod względem pisania normalnych postów :). Co do sylwestra, życzę wam w nowym roku samych sukcesów, szczęścia i spełnienia marzeń ;3.





A to tytułowa strona jednej z książek :3

czwartek, 13 września 2012

A po co nazwa?

2.
-Alex, myślisz że jeszcze go spotkamy ?
-Nie wiem, mam nadzieję że nie.
-Ja tak samo, dobra dawaj do szkoły bo się spóźnimy.
-Ok, tylko klucze znajdę.. Dobra mam!
-Ok dawaj dawaj!

Przez całą noc w ogóle nie spałem, zastanawiałem się skąd mógł się wziąć tamten facet. Jakiś eksperyment , w naszym mieście ? Wątpię. Ale niczego nie można wykluczyć, strzelam że będzie takich ludzi więcej.

-David , w ogóle chcesz iść do szkoły? Znalazłem takie jedno miejsce w lesie, może tam pójdziemy ?
-Dobra, to idziemy, ciekawe co znalazłeś.

Alex prowadził w głąb lasu wąską zarośniętą ścieżką, ale lepsze to niż siedzenie w szkole.
Szliśmy jakieś 2 godziny, w końcu pojawiła się jakaś mała chatka.

-Ok jesteśmy. Za tą górką jest baza wojskowa.. Ej słyszysz to co ja ?
-Noo.. Jakby ktoś był w środku.
-Idziemy ?
-Do środka ?
-No do środka, chyba nie do domu co ?
-Ok, ale powoli otwieraj te drzwi, nie wiemy co jest w środku.

Drzwi strasznie skrzypiały.. Ze środka rzuciła się czwórka zombie, zaczęliśmy uciekać, trudno się biegło tą wąską ścieżką .

-Alex ! Oni są coraz bliżej !
-Spokojnie ! Damy rade ! Już niedaleko!
-Jak myślisz, czy oni mają coś wspólnego z tą bazą wojskową ?
-Pewnie tak..
-Testy biologiczne ?
-W 100%.
-Trzeba to na policje zgłosić!
-Ale co oni zrobią, to jest wojsko , oni mają większą władzę!
-Dobra , dajmy sobie z tym spokój..

wtorek, 28 sierpnia 2012

A po co nazwa?

1.
(...)
-Szybko, są coraz bliżej  ! Łap siekierę ! Leży w schowku!
-Ok mam!
-Próbuj coś zrobić a ja zabarykaduje drzwi !
-Nie wiem czy dam radę!, jest ich zbyt dużo !
-Dawaj , szybko ! pomóż mi z tą lodówką!
-Noo, to powinno ich na chwile zatrzymać.
-Łap zapałki i rozpal w kominku, posprawdzam czy okna są dalej zabite.
-Kurczaka ?
-Jasne ! Dawaj, i tak nie mamy nic innego.
(...)


Jestem David , wraz z moim kumplem Alex'em mieszkamy w małym miasteczku na południu Texasu.
Chodziliśmy do 3 klasy liceum, byliśmy w tej samej klasie. Na dworze skwar, nikomu nie chciało się siedzieć, i nagle..DZWONEK! Cała klasa wybiegła przez małe drzwi na korytarz i prosto nad jezioro, tak, nasza szkoła leżała nad jeziorem. Po 2 godzinach wróciłem do domu, nie mieszkałem z rodzicami, zginęli w wypadku.. Ale mniejsza z tym. Wziąłem się za odrabiane lekcji, matma, polski , biola, i tak zleciały kolejne 2 godziny , hmm.. Trzeba by coś zjeść, żołądek nie dawał mi spokoju. Lodówka, otwieram .. PUSTO.. Ehh mogłem się domyśleć, przecież nie robiłem zakupów przez parę dni. Mniejsza, pójdę zjeść na mieście.
Moja ulubiona restauracja była za rogiem. Zjadłem , popiłem. I do domu spać...
... 3 w nocy , telefon. Dzwonił Alex. -Halo?! David?! Pomocy! Szybko!.
Ubrałem się szybko, i biegem  do Alex'a . Rzeczywiście , ktoś się do niego dobijał, chyba jakiś pijak.
-Halo! Proszę pana! Może pan przestać ? Słyszy mnie pan?
Odwrócił się, nie miał połowy twarzy .. Zaczął biec prosto na mnie! Dorwałem jakiegoś kija i go powaliłem. Na chwilę.
-Alex! Nic ci nie jest !?
- Nie, mi nic, ale co z nim?..